Samochód osiąga magiczny znak.
Dwieście mil na godzinę.
Można kupić Chevroleta, który osiąga taką prędkość. A zmiana tak naprawdę wystarczy nawet na obiad – jeśli oczywiście podejść do tego z przymrużeniem oka.
Chevrolet Corvette Stingray 2027 oficjalnie dołączył do tego ekskluzywnego klubu. To najtańszy na Ziemi sposób na uzyskanie oficjalnie potwierdzonej prędkości przekraczającej 300 km/h. Nie brzmi to zbyt poetycko? Może. Ale zdecydowanie.
Cena wywoławcza: 73 495 USD
Za te pieniądze dostajesz podstawowy pakiet 1LT. Zatrzymaj się tam. Nie bierz w żadnym wypadku pakietu Z51.
Dlaczego? Ponieważ Z51 dodaje więcej. Nadmiar powoduje opór aerodynamiczny. Opór zabija prędkość. Pakiet Z51 zapewnia szersze nadwozie, splittery, spojlery i większe hamulce. Świetne do pokonywania zakrętów. Przyśpieszanie na prostej na długiej prostej jest okropne, dopóki wskazówka obrotomierza nie trafi w czerwoną strefę.
Serce maszyny
Pod maską bije nowe serce.
6,7 l V-8 LS6. Atmosferyczny.
Wytwarza 535 koni mechanicznych i moment obrotowy 520 Nm (przepraszamy za poprzednią niedokładność w źródle, ustalamy go na 520 Nm ). To więcej niż stara jednostka o pojemności 6,2 litra. Maksymalna prędkość tego starego V8 wynosiła tylko 300 km/h. Przyzwoity numer, ale nudny. Dwieście to zupełnie inna sprawa.
Mike Kocib z Chevroleta nazywa silnik LS6 wyjątkowym. Mówi:
„Ta płyta naprawdę pokazuje siłę intencji tych, którzy chcieli wywalczyć szczególne miejsce w gamie.”
Celem nie było tylko zwiększenie mocy. To była kwestia zasad i walidacji. Chevrolet twierdzi, że przyspieszenie od zera do 97 km/h (0–60 mil/h) zajmuje zaledwie 2,8 sekundy. Samochód pokonuje ćwierć mili w dokładnie 11 sekund, osiągając prędkość 200 km na godzinę.
Brzmi imponująco. Czy to prawda? W rzeczywistości może być nawet szybciej. Poprzedni model C8 o mniejszej mocy wykazywał w testach takie same wyniki. LS6 prawdopodobnie zrobi to jeszcze szybciej.
Czy mniej znaczy więcej?
Pomyśl o tym.
Zazwyczaj płacisz za aerodynamiczne zestawy nadwozia. Płacisz za szerokie ciała. Płacisz za błotniki karbonowe. Tutaj na prostej wygrywa najtańszy model właśnie dlatego, że jest wąski. Podstawowy Stingray przenika przez kurtyny powietrzne łatwiej niż jego gąsienicowe odpowiedniki.
Rezygnujesz więc z fajnych części, aby jechać szybciej. Ironia? Raczej inżynierska precyzja.
Cena prędkości
Czy to najszybsza Corvette?
Nie. ZR1 i ZR1X osiągają prędkość maksymalną 300 km/h. Nasz testowy ZR1 osiągnął prędkość 200 mil na godzinę w zaledwie 24 sekundy. Ale za ten przywilej trzeba zapłacić. Około 115 000 dolarów więcej za te bestie-maszyny.
Potwór o mocy 1064 koni mechanicznych kosztuje więcej niż domy większości ludzi.
Podstawowy Stingray kosztuje mniej. Jednocześnie przewyższa wszystko poza dwoma topowymi modelami. A mimo to jest wygodny jako kierowca na co dzień.
Możesz go używać do robienia zakupów spożywczych. Można na nim brać udział w wyścigach dragsterów. Mieści się zarówno w budżetowym weekendzie na torze, jak i w miejskim garażu.
Zamówienia zostały już przyjęte.
Dealerzy otrzymają samochody w drugiej połowie tego roku.
Czy zamówicie wersję z Z51? Najprawdopodobniej tak. Każdy pragnie lepszej przyczepności, agresywnego wyglądu i poważnej „twarzy” samochodu. Będziesz szybszy w zakrętach, ale wolniejszy na prostych. Kompromis, na który za każdym razem godzimy się.
Komu w ogóle potrzebna jest ta dodatkowa prędkość?
Prawdopodobnie z niego nie skorzystasz.
Ale to tam jest. Ona czeka.
I o to właśnie chodzi.
