Oryginalna Honda Element nie była wielkim hitem.
Niewielu ludzi ją kochało, ale większość ją ignorowała. Ekscentryczny projekt zabił masowy urok, ale to właśnie ta dziwaczność stworzyła kultową rzeszę fanów po tym, jak model zniknął z salonów dziesięć lat temu.
Teraz duch może powrócić.
Krążą pogłoski, że Honda planuje przywrócić Element przed końcem bieżącej dekady. Produkcja powinna rozpocząć się pod koniec 2029 r., a model trafi do dealerów jako pojazd z roku modelowego 2030. Jego głównym celem jest konkurowanie z Fordem Bronco Sport. Czy będzie równie odporna? Nikt jeszcze nie wie tego na pewno.
Krótka historia anomalii
Zobaczmy, dlaczego tęsknimy za tym samochodem.
Oryginał posiadał drzwi otwierane do tyłu (drzwi samobójcze). Za nim nie było żadnego filaru.
Jaki jest wynik? Ogromna przestrzeń wewnętrzna. Dzięki siedzeniom składanym do podłogi i gumowej podłodze, którą można myć wężem, ludzie zamienili salon w sypialnię. Bardzo przydatny był także dzielony właz do bagażnika.
Honda pogrzebała tę nazwę w 2011 roku. Sprzedaż spadała, ale fani pozostali.
Konsumenci chcą teraz SUV-ów, które mogą poruszać się w terenie. Moment jest idealny.
Jak wygląda nowy produkt?
Najprawdopodobniej nazwa pozostanie Honda Element.
Nie będzie piękna w kategoriach z 2003 roku. Następnie? Plastik jest wszędzie. Szary body kit na błotniki, progi i tylny zderzak. Honda ostatecznie usunęła część tego plastiku podczas liftingu, ale samochód pozostał masywny.
Ten render? Inna atmosfera.
Mniej plastiku. Tylko zderzaki i dolne części drzwi. Zapożycza kanciastą sylwetkę obecnego Honda Passport. Ten SUV stał się ostatnio bardziej wytrzymały i użyteczny.
Czy drzwi otwierane do tyłu nadal będą działać?
Mamy nadzieję, że tak. Bez tego rozwiązania bez słupków będzie to po prostu kolejny SUV. Wysoka klapa bagażnika z niską linią otwarcia doskonale wpisuje się w koncepcję marki.
Pod maską
Tutaj zaczyna się zabawa.
Honda stawia na hybrydy. Nowy Element wykorzystujący architekturę CR-V wydaje się mało prawdopodobny. Zbyt ciasne jak na tak otwarty krój z tyłu.
Być może zostanie zbudowany na platformie Passport. Dzieli komponenty z Ridgeline i Odyssey. Czy nie jest za duży? Może.
Albo dadzą mu zupełnie nową architekturę hybrydową.
Nie będzie ręcznej skrzyni biegów. Przepraszam, puryści. W oryginale zastosowano czterocylindrowy silnik o pojemności 2,4 litra i mocy 160 koni mechanicznych. Oferowany był z 5-biegową manualną lub 4-biegową automatyczną.
Nowy samochód będzie hybrydą. Bardziej prawdopodobne. Honda planuje wypuścić do 2030 roku 15 nowych modeli hybrydowych. Mają już gotowe jednostki 1,5 i 2,0 litra. Można się spodziewać, że napęd na wszystkie koła (napęd na wszystkie koła ) będzie dostępny jako opcja.
Dźwignia ręcznej skrzyni biegów nie jest dostępna w następującym modelu.
Kiedy będzie można kupić?
Nie wstrzymuj oddechu do 2029 roku.
Produkcja ruszy w drugim kwartale 2029 roku. Debiut? Prawdopodobnie pod koniec 2028 r. lub, według najwcześniejszego scenariusza, w połowie 2028 r. Samochód koncepcyjny w 2027 roku? Prawdopodobnie.
Gdzie? W Ohio.
W tej samej fabryce, w której powstał pierwszy model. Honda spodziewa się, że będzie tam produkować około 100 000 takich pojazdów rocznie. Status globalnego centrum produkcyjnego? Tak.
Cena emisyjna
To najtrudniejsza część.
Będzie umieszczony nad HR-V i poniżej CR-V. Ale technologie hybrydowe kosztują.
Oryginalny LX z napędem na dwa koła kosztował około 21 000 dolarów według cen z 2011 roku.
Biorąc pod uwagę inflację? Do tej pory ponad 32 000 dolarów.
Ceny Forda Bronco Sport w roku modelowym 2026 zaczynają się od około 33 800 dolarów. Jest mało prawdopodobne, aby Honda łatwo przebiła tę cenę, biorąc pod uwagę złożoność układu hybrydowego.
Najbardziej realistyczny zakład to średni przedział 30 tysięcy dolarów.
Czy ludzie kupią pudełkowatą, plastikową hybrydę za 35 000 dolarów?
Jedyny sposób, żeby się tego dowiedzieć.
