Home Najnowsze wiadomości i artykuły Ostatnie wyzwanie: jak 99. Bugatti Mistral kończy erę silnika W16

Ostatnie wyzwanie: jak 99. Bugatti Mistral kończy erę silnika W16

Silnik W16 z czterema turbosprężarkami to już przeszłość. Nie cicha emerytura, ale odejście z hukiem, pozostawiając po sobie konkretną liczbę: 99. To jest Bugatti Mistral. Był to ostatni samochód zbudowany w oparciu o ogromny silnik, którego historia rozpoczęła się od Chirona w 2005 roku. Na tym historia się kończy.

Bugatti wykonuje ostry zakręt. Marka opuszcza grupę Volkswagen. Z przodu znajduje się model Tourbillon z silnikiem V16. Ale najpierw trzeba było zawiązać ostatni węzeł. Ten roadster reprezentuje absolutny limit prędkości dla otwartego samochodu opartego na architekturze W16. Posiada tytuł najszybszego samochodu produkcyjnego bez twardego dachu. Ten kawałek metalu o wartości 5 milionów euro osiągnął na poligonie w Papenburgu prędkość 454 km/h. Przywiózł go tam Andy Wallace. Nie potrzebował klatki bezpieczeństwa do tego konkretnego, bijącego rekordy samochodu, mimo że samochody dostarczane właścicielom to potwory dopuszczone do ruchu ulicznego.

Dlaczego najnowszy W16 jest wyjątkową anomalią

Przyjrzyj się bliżej samochodowi numer 99. Bugatti nazywa go „ostatnim w swoim rodzaju”. To nie jest tylko chwyt marketingowy. Pomalowany jest specjalną perłową farbą z efektem połysku. Żaden inny Mistral nie ma takiego odcienia. Wewnątrz klient wybrał skórę magnoliową połączoną z matowym szarym carbonem. Wygląda na powściągliwego. Prawie zimno. Na zagłówkach wygrawerowano imię Ettora Bugatti. Można go również znaleźć na aluminiowych progach i pod maską. Osobiste akcenty, które krzyczą o przepychu.

Każdy z 99 samochodów przejechał na torze testowym 248,5 km. To około 254 mil brutalnych testów, zanim w ogóle dostaniesz klucze. Rozpędzono je do 186 km/h. Czekaj, to były mile na godzinę. 186 mil na godzinę. Dane te osiągnięto na lotnisku niedaleko Colmar we Francji. Pracę tę wykonywało trzech pełnoetatowych kierowców testowych. Sprawdzili nie tylko hamulce. Zadbali o to, aby W16 brzmiał nienagannie – niezależnie od tego, czy był to szept, czy krzyk – przy maksymalnym obciążeniu.

Zastanawiasz się, czy warto? Być może nie, z punktu widzenia odsprzedaży. Ale dla kierowcy?

“Bugatti ogłosiło kiedyś, że przestanie gonić za rekordami. Następnie w listopadzie 2024 r. Mistral pobił światowy rekord prędkości pojazdu z otwartym dachem.”

To jest sprzeczne. Kochamy tę sprzeczność. Na wewnętrznej stronie pokrywy silnika widnieje nawet podpis samego Ettora Bugattiego. Miły akcent jak na samochód, który kosztuje więcej niż PKB małego wyspiarskiego kraju.

Przejście z Molsheim do La Manufacture

W tym miejscu robi się interesująco dla entuzjastów dotrzymywania terminów. Mistral był ostatnim z W16. Ale Tourbillon nie jest jeszcze dostępny. Bugatti otworzyło La Manufacture w tym miesiącu. Ta nowa fabryka we Francji może produkować 200 samochodów rocznie.

Dlaczego jest to konieczne?

Historia Veyrona rozpoczęła się w Molsheim od udziału grupy Volkswagen. Współpraca ta trwała 28 lat. Teraz ster objął Mate Rimac. Nowa fabryka przygotowuje się na kolejną rewolucję. Tourbillon z wolnossącym silnikiem V16 o pojemności 6,6 litra i hybrydowym układem elektrycznym jest debiutantem. Produkcja jeszcze się nie rozpoczęła. Narzędzia można dostosować. Wyprodukowanych zostanie jedynie 250 sztuk. Ta rzadkość nie jest strategią. Jest to konieczne, biorąc pod uwagę złożoność elektrowni.

A co z tymi, którzy przegapili okazję?

Era W16 dobiegła końca. Dla większości. Bugatti nadal oferuje Program pasjansa. Jeśli masz wystarczająco głębokie kieszenie, możesz zamówić niestandardowy samochód na bazie Chirona. Wyobraź sobie wyjątkowe egzemplarze Pagani Zondy, ale w kolorze niebieskim. Za pośrednictwem tego kanału Bugatti produkuje tylko dwa samochody rocznie. Tak powstał Brouillard. I tak powstał FKP Hommage.

Czy jest lepszy od nowego Mistrala? Dyskusyjne. Wygląda jak eksponat muzealny zjeżdżający z linii montażowej. Era W16 oficjalnie dobiegła końca. Bolide, ta szalona wersja przeznaczona wyłącznie na tor, również zakończyła swoją premierę pod koniec 2025 r. w ograniczonym nakładzie. Wszystko sprowadza się do platformy z jednym silnikiem.

Teraz czekamy na V16. Brzmi inaczej. Mniej mechanicznego szumu z czterech turbin. Większa krzycząca swoboda przy wysokich obrotach. Ale do tego czasu?

Po prostu patrzymy, jak Mistral odjeżdża. Powoli. Z górą w dół. W stronę horyzontu należącego do Rimaca, a nie Volkswagena.

Exit mobile version