Czas położyć kres domysłom.
Bentley oficjalnie nazwał swój pierwszy samochód elektryczny. Oto Torcal, nowy luksusowy SUV, który zostanie zaprezentowany w Londynie 23 września. Samochód ten ma albo zmienić reguły gry, albo przynajmniej rozpocząć nowy rozdział w historii marki.
Wielu, w tym dziennikarze, obstawiało nazwisko Barnato. Jest to jednak błędne założenie. Model nazywa się Torcal.
Podobnie jak Bentayga czy Batur, samochód otrzymał swoją nazwę na cześć konkretnego miejsca. W tym przypadku jest to stanowisko paleogeologiczne El Torcal de Antequera w Hiszpanii. Miejsce to wygląda jak zbiór surowych wapiennych skał – to właśnie ta brutalna estetyka położyła podwaliny pod tę koncepcję. Ponadto nazwa nawiązuje do łacińskiego słowa torquere („skręcać”, „zginać”), które z powodzeniem gra się na dwóch poziomach znaczeniowych.
Frank Stephen Walliser, szef marki Bentley, nazwał Torcala „niezwykłym” i „najbardziej przemyślanym samochodem w naszej historii”. W jego słowach słychać dumę, choć może i odrobinę ostrożności? Rynek pojazdów elektrycznych w USA jest obecnie obarczony niepewnością. Każdy ekspert patrzący na wykresy sprzedaży zastanowiłby się dwa razy przed uruchomieniem nowej, drogiej platformy.
Być może jest to najbardziej przemyślany samochód w historii marki
Przyjrzyjmy się temu, co wiadomo, ponieważ Bentley na razie objęty jest klauzulą najwyższej tajemnicy.
Wymiary Torcala są skromne jak na Bentleya: mniej niż pięć metrów długości, czyli mniej niż Bentayga. Samochód nawiązuje wyglądem do zaprezentowanego w zeszłym roku konceptu EXP 135. Pionowa osłona chłodnicy, monumentalne kanciaste kształty – wszystko to tworzy potężny obraz wizualny. Ale wnętrze może budzić pytania. Zakrzywione ekrany, multimedialny joystick Audi na kolumnie kierownicy. Tak, zgadza się. Tradycyjny luksus spotyka się tu z niebanalną integracją technologii.
Ale najważniejsze jest „wypełnienie”.
Torcal zbudowany jest na platformie elektrycznego Porsche Cayenne. To jest kluczowy punkt. Architektura 800 V umożliwia ultraszybkie ładowanie, zapewniające zasięg 160 km w dziesięć minut. Pojemność baterii najprawdopodobniej wyniesie 108 kWh. Robin Page przewiduje zasięg od 300 do 350 mil. Według współczesnych standardów jest to przyzwoity wskaźnik.
Pod względem mocy samochód wyposażony jest w dwa silniki elektryczne, a napęd na wszystkie koła (AWD) jest w standardzie.
Jeśli Bentley powtórzy specyfikacje Cayenne, zakres mocy może być imponujący: od 402 KM. w wersji podstawowej aż do szalonych 1139 KM. w górnej modyfikacji. Rozpiętość jest ogromna. Która wersja zostanie wydana jako pierwsza? Bentley nie skomentował jeszcze tej sprawy.
Czy to oznacza koniec benzynowej Bentaygi? Nie.
Ten SUV będzie żył dalej. Jego odnowienie planowane jest na koniec tej dekady. Bentley nie podejmuje żadnych gwałtownych ruchów w kierunku przejścia na napęd elektryczny. Torcal poszerza swoją ofertę, oferując klientom wybór, zamiast zmuszać ich do zmiany nawyków.
Czy to mądre posunięcie, czy niepotrzebne spowolnienie?
Nazwa jest wyjątkowa, parametry techniczne są konkurencyjne. Przyszłość już nadeszła, ale wydaje się, że Bentley trochę stąpa po wodzie. Co sądzisz o samochodzie elektrycznym Bentley z dźwignią sterującą Audi w środku?
