Jak wyjść z poślizgu: techniki wyścigów rajdowych na mokrych drogach

Spadają grudki śniegu. Pada deszcz. Jedno i drugie dzieje się w tym samym czasie. Ktoś wylał na jezdnię płyn do mycia naczyń. Ciężarówka z paliwem, która właśnie rozbiła się przed tobą, była wypełniona roztopionym masłem. Wszystko, co chcesz zrobić, to wrócić do domu i wydostać się z tego śniegu/deszczu/płynu do naczyń/oleju przed rozpoczęciem Społeczności.

Dlatego jedziesz trochę szybciej, niż wymagają tego warunki. Przechodzisz na żółtym świetle, bo bezpieczniej jest kontynuować zakręt niż gwałtownie hamować, prawda? Zatrzymywanie się jest jak pytanie kierowcy jadącego za tobą: „Jeśli nie masz nic przeciwko, uderz swoim przednim zderzakiem w mój tylny zderzak, abyśmy mogli porozmawiać przy krawężniku i wymienić informacje o ubezpieczeniu”. Może zatrzymał się pod sklepem i ma w samochodzie bochenek chleba, którym mógłby wchłonąć roztopione masło pokrywające drogę?

W ten sposób większość z nas, zwykłych kierowców, wpada w poślizg – jadąc za zakrętem zbyt szybko, jak na obecne warunki. Za dużo mocy, za mało przyczepności. Jeśli jesteś kaskaderem, mówisz „Wheee-ho!” i nadal prowadź swój klasyczny samochód typu muscle car przez zakręt. Lub, jeśli jesteś bohaterem akcji, wymyślasz grę słów na temat brudu na drodze, na przykład „To masło to ogień” (gra słów zamierzona: „masło” lub „lepiej”).

Ale jeśli jesteś zwykłym kierowcą, chcesz szybko wyjść z poślizgu. Potrzebujesz przyczepności, umiejętności kontrolowania samochodu i unikania uderzeń w cokolwiek, gdy odzyskasz kontrolę. Są to całkowicie uzasadnione pragnienia i istnieją całkiem rozsądne sposoby ich osiągnięcia. I chociaż na kolejnych stronach szczegółowo opisano konkretne typy poślizgów i samochodów, technika odzyskiwania poślizgu jest taka sama, niezależnie od tego, czym jedziesz – napęd na przednie koła, napęd na tylne koła, napęd na cztery koła, ręczną skrzynię biegów, motocykl – cokolwiek.

Poślizg w stylu rajdowym i zapobieganie poślizgowi

Nikt nie wpada w poślizg tak jak kierowcy rajdowi. Travis Pastrana, Ken Block i wszyscy ci szaleni Finowie, którzy sprawiają wrażenie, jakby urodzili się na zamarzniętych jeziorach – celowo wpadają w poślizg na zakrętach z tyłu samochodów rajdowych. Dodatkowe punkty otrzymasz, jeśli uda Ci się wznieść za sobą fontannę błota, wody lub śniegu.

Ale nawet w samochodzie rajdowym, jeśli dryf będzie trwał w nieskończoność, samochód po prostu zacznie się poruszać po okręgu i najprawdopodobniej uderzy w drzewo. To straszna strategia wygrywania wyścigów. Kierowcy rajdowi muszą być w stanie wyciągnąć swoje samochody z utworzonych przez siebie zasp.

Forest Duplessis jest głównym instruktorem w szkole rajdowej DirtFish w Snowwallmie w stanie Waszyngton. Wszyscy słyszeliśmy o „sterowaniu w dryfie”, które Duplessis z pozoru nazywa prostym, ale problem polega na tym, że ludzie sterują w niewłaściwy sposób.

Załóżmy, że skręcasz w prawo i tył pojazdu zaczyna wpadać w zbyt duży poślizg. Nawiasem mówiąc, nazywa się to nadsterownością. Przód Twojego samochodu jest teraz skierowany zbyt mocno w prawo, prawda? Jedyne, co musisz zrobić, to skierować samochód w przeciwną stronę, aby sprowadzić samochód z powrotem w kierunku, w którym pierwotnie chciałeś jechać. W takim przypadku należy skręcić samochód nieco w lewo, aby trzymał się drogi i nie zjeżdżał na chodnik.

Duplessis twierdzi, że pierwszym krokiem jest spojrzenie na to, dokąd chcesz się udać, a następnie dopasowanie dłoni do oczu. Jeśli chcesz dokonać niewielkiej regulacji w lewo, jak w naszym przykładzie, spójrz trochę w lewo, tam, gdzie chcesz, aby znajdował się Twój samochód. „Ruch powinien być szybki i płynny” – zauważa Duplessis. „Jest mniejszy, niż większość ludzi myśli”.

Oczywiście Duplessis, będący instruktorem rajdów, mówi również: „Im bardziej się do tego przyzwyczajasz, tym bardziej zaczynasz doceniać nadsterowność”. Kierowcy rajdowi uczą się, jak stosować odpowiedni kąt skrętu z odpowiednimi ustawieniami, aby utrzymać samochód w stanie kontrolowanego chaosu, zasadniczo kierując go tyłem. Jak mówi Duplessis: „Przyjmij poślizg”.

Wykonywanie „pączków” z policją Los Angeles (LAPD)

Widziałeś te ujęcia? Policja Los Angeles ściga podejrzanych z niesamowicie dużą prędkością, podczas gdy helikoptery brzęczą nad ich głowami jak wściekłe osy. To hollywoodzki frazes, ponieważ wywołuje emocjonalne doznania. Ale LAPD nie tylko przekazuje klucze nowym rekrutom i liczy na szczęście. Instruktor nauki jazdy na wydziale, funkcjonariusz Douglas Barnhart, twierdzi, że kadeci spędzają trzy godziny wyłącznie na ćwiczeniu kontroli poślizgu. Trzecia. Robienie ósemek (pączków).

„Nie patrz tam, gdzie nie chcesz iść” – ostrzega Barnhart. „Na przykład na drzewie lub słupie”.

Większość kierowców zdaje sobie sprawę z utraty przyczepności dopiero wtedy, gdy jest już za późno. Nowoczesne systemy kontroli trakcji chronią nas przed własną niewiedzą, interweniując odpowiednio wcześnie. Ale kiedy elektronika zawodzi lub jest niewystarczająca, Twoje naturalne instynkty włączają się tak, jak powinny. Już patrzysz, dokąd chcesz, aby samochód jechał. Miej tam oczy. Twoje ręce podążą za tobą.

Nieufność: niewidzialna pułapka

W LAPD uczy się innego rodzaju poślizgu. Podsterowność. Dzieje się tak, gdy wchodzisz w zakręt ze zbyt dużą prędkością. Przednie koła tracą przyczepność. Samochód jedzie dalej prosto, ignorując Twoje ruchy na kierownicy. Wyobraź sobie policjanta, który przejeżdża na żółtym świetle i zdaje sobie sprawę, że nie może skręcić.

Decyzja Barnharta jest sprzeczna z intuicją. Aby przywrócić przyczepność, należy wyprostować koła. Tak. Nawet jeśli patrzysz bezpośrednio na budynek. Skręcasz kierownicę w stronę przeszkody. To brzmi szalenie. Ale opony ślizgające się nie wytwarzają siły bocznej. Toczące się opony tworzą. Gdy opony przestaną się ślizgać i zaczną się toczyć, możesz ponownie sterować kierownicą.

Dwukołowy horror

Teraz usuńmy dwa koła. Motocykle. Ray Pierce z programu bezpieczeństwa motocykli Team Oregon dobrze zna ten ból. Poślizg tylnego koła w motocyklu zwykle nie jest spowodowany mokrą drogą. Jest to efekt użycia zbyt dużej siły hamowania tylnym hamulcem w środku zakrętu.

Wyobraź sobie, że jesteś w balonie i patrzysz na pasażera. Motocykl przechyla się na zakręcie. Kierowca naciska tylny hamulec. Przednie koło nadal toczy się prosto. Tylne koło, które jest zablokowane lub zwalnia nieproporcjonalnie, skończy się na wyższej stronie. Pierce nazywa to starodawnym ruchem tanecznym. Ale to nieprawda. Jest to utrata wyrównania.

Rozwiązanie? Zwolnij tylny hamulec. Pozwól, aby koło obracało się swobodnie, aby odzyskać przyczepność. Nie używaj ponownie hamulca, dopóki nie uzyskasz stabilizacji. Naciśnij delikatnie. Jeśli rower wyprostuje się zbyt szybko, zostaniesz wyrzucony przez kierownicę. To najgorszy scenariusz.

Dlaczego profesjonaliści wciąż się modlą

Pierce większość czasu spędza na uczeniu się, jak zapobiegać poślizgom. Najlepszy poślizg to ten, w który nigdy nie wpadniesz. Przyznaje, że nawet instruktorzy nie są odporni. Przypomina sobie niedawny incydent na gokarcie. Nie dotknął elementów sterujących. Nie wpadł w panikę. Miał tylko nadzieję, że tył pozostanie pod nim, gdy walczył o ustawienie motocykla w pozycji pionowej.

„Było dużo modlitwy” – mówi.

„Było dużo modlitwy” – mówi Ray Pierce.

Nie chodzi tylko o pamięć mięśniową. To kwestia zaufania do technologii. Samochody mają cztery punkty styku. Motocykle mają dwa. Błąd zmniejsza się do zera, gdy tylne koło traci przyczepność. Nie walczysz ze ślizganiem się. Przyczyniasz się do niego. Pozwalasz mechanikom wykonywać swoją pracę.

To nie jest teoria. To jest fizyka. Fizyki nie obchodzi, czy jeździsz Crown Victoria, czy Hondą CBR. Jedyne, co ją interesuje, to to, czy Twoje opony się toczą, czy ślizgają.