Świat motoryzacji kocha swoje kultowe modele. 2002? Ikona kultowa. BMW serii 3 w nadwoziu E30? Obiekt kultu legionów fanów. Ale o pierwszej generacji E21 często się zapomina, znajdując się w „martwym punkcie”.
Do niedawna.
To BMW 320i z 1977 r. jest do zgarnięcia na targach Bring a Trailer i wyraźnie odbiega od typowej krzywej starzenia się branży samochodów zabytkowych. Licznik przebiegu pokazuje zdumiewająco niski przebieg 9 000 mil. Odczyty nie były przekręcone. Tablica wyników nie uległa zmianie. Po prostu jest.
Dlaczego warto zwrócić uwagę na tego E21
Większość sedanów z końca lat 70. zaprojektowano tak, aby wtapiały się w dynamikę. BMW miało inną filozofię. Chcieli, aby rutynowe wycieczki były wyjątkowe. Jedynym problemem jest to, że ludzie jeździli tymi samochodami. Stale. Przy dużych prędkościach. W każdych warunkach atmosferycznych.
Rdza je zniszczyła. Eksploatacja była wyczerpująca. Większość z nich po prostu zniknęła na wysypiskach śmieci lub, co gorsza, zamieniła się w doniczki.
Konserwacja takich samochodów jest rzadkością. Wyjątkowe bezpieczeństwo? Prawie mit.
Ten konkretny egzemplarz uniknął takiego losu. Jest to wersja dla entuzjastów, która zachowuje mechaniczną esencję bawarskiej inżynierii z epoki przed pojawieniem się turbodoładowania.
Oryginalne dane techniczne i stan właściciela
Lista poziomów wyposażenia tego jasnoniebieskiego dwudrzwiowego coupe wygląda jak lista kontrolna czystości stylu:
- Silnik: Czterorzędowy rzędowy M10 z wtryskiwaczem Bosch. Jako nowy wytwarzał 110 KM.
- Skrzynia biegów: Czterobiegowa manualna (standard w roku 1977).
- Mechanizm różnicowy: Samoblokujący dla lepszej przyczepności przy wychodzeniu z zakrętów.
- Hamulce: przód tarczowy.
- Koła: 13-calowe felgi aluminiowe.
- Wnętrze: sportowe fotele Recaro i trójramienna kierownica.
Brak automatycznej skrzyni biegów. Brak buczenia wspomagania kierownicy. Po prostu czysta i łatwa odpowiedź.
Silnik M10: skromne liczby, ogromny urok
110 koni mechanicznych brzmi skromnie w nowoczesnym kontekście. Ale ważne jest, aby zrozumieć kontekst. Silnik ten jest zamontowany w nadwoziu znacznie lżejszym od współczesnych konkurentów. M10 jest niezawodny. Proste. Aby osiągnąć swój potencjał, wymagane jest zaangażowanie kierowcy.
„W samochodzie, który jest lekki i wymaga od kierowcy… wysiłku, prowadzenie jest po prostu przyjemniejsze.”
Nie mówimy tutaj o prędkości maksymalnej. Chodzi o połączenie między kierownicą, nogą i samochodem. Reakcja przepustnicy jest natychmiastowa. Przełożenia skrzyni biegów są wysokie. Na prędkość trzeba zapracować. Nie możesz tego po prostu podnieść i zabrać.
Miejsce E21 w historii BMW
E21 zajmuje dziwne miejsce w historii marki. Łączy surowy, charyzmatyczny rok 2002 z wyrafinowanym, ulubionym przez fanów E30. Niektórzy krytycy twierdzą, że brakuje mu brutalności z 2002 roku. Inni uważają, że jest zbyt dopracowany.
Jednak patrząc na przykład z 1977 r., na którym licznik przebiegu wynosi zaledwie 9 000 mil, debata ta traci sens.
To jest kapsuła czasu. Nienaruszony. Niezmodyfikowany. Kawałek roku 1977, który mimo upływu kilkudziesięciu lat tak naprawdę nigdy nie został „wyeksploatowany”.
Warunki aukcji
Partia jest dostępna na platformie Bring a Trailer, której właścicielem jest Hearst Autos we współpracy z Car and Driver. To szansa na zdobycie kawałka historii motoryzacji, który w zasadzie ominął naturalną fazę starzenia.
Aukcja kończy się 7 sierpnia.
Czy ten „ultrabogaty” egzemplarz znajdzie nowego właściciela, który będzie nim jeździł, czy też będzie bezpiecznie przechowywany w klimatyzowanym magazynie? Ten problem będzie musiał rozwiązać następny właściciel.
