Teraz Hyundai nie tylko przetrwa – firma kwitnie. I nie ma to absolutnie nic wspólnego z szumem wokół pojazdów całkowicie elektrycznych (EV).
Modele gwiazd były hybrydami. Mianowicie silniki benzynowe uzupełnione silnikami elektrycznymi. Dostarczają rekordowych wyników sprzedaży.
Oto suche statystyki.
Hyundai Motor America opublikował dane dotyczące sprzedaży za pierwszą połowę 2026 roku. Sprzedano 450 558 samochodów. To pobicie dotychczasowych rekordów z pierwszego półrocza. Wzrost o 3% w porównaniu do tego samego okresu w 2025 r. Głównym motorem tego wzrostu był czerwiec: w ciągu miesiąca sprzedano 77 556 samochodów. To najlepszy czerwiec w historii firmy.
Drugi kwartał również zanotował wzrost o 4%.
„Najlepsza pierwsza połowa roku w historii sprzedaży firmy.”
Jeśli spojrzeć na skład, prawie wszystkie modele wykazują wzrost. Sprzedaż Sonaty wzrosła o 36%. Palisada – o 23%. Nawet kompaktowy crossover Venue wykazał wzrost o 20%. Ale jeśli spojrzysz głębiej i spojrzysz na podział według typu silnika, obraz się zmieni.
Samochody zasilane wyłącznie benzyną sprzedają się dobrze. Ale hybrydy z napędem elektrycznym są wybuchowe.
Sprzedaż hybrydowej Sonaty wzrosła o 246%. Niech ta liczba się uspokoi. Ćwierć miliona procent? Nie. Po prostu ogromny roczny wzrost. Hybryda Tucson wzrosła o 14%, hybryda Santa Fe o 12%. Ogółem sprzedaż hybryd wzrosła o 7% w czerwcu i o 67% w całym roku.
Dlaczego jest to takie ważne?
Ponieważ udział pojazdów elektrycznych wszystkich typów (EV, PHEV i hybrydy) stanowi obecnie 33% całkowitej sprzedaży. Jeśli odjąć hybrydy i spojrzeć tylko na modele w pełni elektryczne, liczba ta kurczy się do czegoś niezauważalnego na wykresach.
Około 6%.
Hyundai nie lubi oddzielać wyników sprzedaży Kony EV od jej spalinowego odpowiednika, co jest denerwujące, ale trend jest wyraźny. Nosi całą rodzinę Ioniq. A to obciążenie jest dość lekkie. Sprzedaż Ioniq 5 spadła o 80% (z wyjątkiem wersji N), podczas gdy Ioniq 6, który utracił federalną ulgę podatkową, nadal odnotował wzrost o 9%. Nowy Ioniq 9 wzrósł o 300%, ale z tak małej bazy wynoszącej 4058 sztuk, jest to raczej stwierdzenie mody niż czynnik generujący przychody.
Czy elektryczny sen Hyundaia umarł? Nie. Po prostu zostaje wstrzymany, podczas gdy główną pracę wykonują samochody hybrydowe.
Toyota, zjedz swoje serce
Pamiętacie, jak wszyscy śmiali się z Toyoty za to, że jest „zacofana w czasie” ze względu na jej podejście skoncentrowane na hybrydach? Wygląda na to, że Hyundai przepisuje ten scenariusz.
Po cichu realizują strategię Toyoty. Niech hybrydy staną się podstawą biznesu. Niech pełnoprawne pojazdy elektryczne będą produktem niszowym. To ma sens. Hybrydy oferują zasięg, prędkość ładowania i niższe koszty, które są ważne dla prawdziwych nabywców, a nie tylko entuzjastów zakochanych w kablach do ładowania.
W obliczu gwałtownego wzrostu sprzedaży pojazdów hybrydowych i trudności w zdobyciu akceptacji pojazdów w pełni elektrycznych po wygaśnięciu ulg podatkowych, to odwrócenie sytuacji nie wygląda na odwrót, a raczej na korektę.
Co dalej? Być może linia Ioniq zniknie całkowicie. Być może Hyundai przyznaje, że okres przejściowy jest dłuższy niż obiecywano w broszurach. Albo po prostu będą nadal sprzedawać Santa Fe Hybrid każdemu, kto nie chce montowanego na ścianie punktu ładowania w swoim garażu.
Zobaczmy.






















