W Australii Suzuki jest niezwykle powściągliwe.
Jest za cicho. Firma opublikowała zaledwie kilka tajemniczych zdjęć Jimny Rhino 4×4 przed pełną odsłoną zaplanowaną na czerwiec. Samochód ma pojawić się u lokalnych dealerów jeszcze przed końcem roku. Tajemnica otaczająca nowy produkt jest gęsta, ale udało nam się już poznać dostępne szczegóły.
Zdjęcia przedstawiają pięciodrzwiowego Jimny’ego XL. Jest wykończony w kolorze Kinetic Yellow, odcieniu, który wcześniej był dostępny głównie dla mieszkańców Queensland i właścicieli wersji trzydrzwiowych. Samochód otrzymał także czarny dach. Kontrast. Stylowy akcent.
Co to za samochód?
Nazwa Rhino jest nowością na rynku australijskim. Na rynku międzynarodowym odznaka ta jest tradycyjnie przypisana do „brutalnych” edycji specjalnych, które zazwyczaj obejmują kosmetyczne ulepszenia i unikalne oznaczenia. Na zewnątrz wyglądają bardziej rygorystycznie. Ale czy naprawdę działają lepiej? Niejasne.
Nie wiadomo jeszcze, czy będzie to edycja limitowana. Model może szybko zniknąć z rynku lub pozostać w ofercie na stałe. Suzuki nie wydało jeszcze żadnych jasnych komentarzy.
W samochodzie zamontowany jest specjalny pakiet graficzny. Rozciąga się na boczne drzwi, eksponując logo Rhino wokół słupków C. Koła wyglądają wyjątkowo, ponieważ są to specjalnie zaprojektowane felgi aluminiowe, ale wydają się zachować standardową 15-calową średnicę i rozmiar opon 195/60. Uwaga: te kompaktowe SUV-y są zwykle wyposażone w opony 195/80 R15. Jest to standardowe wyposażenie. Orientacja drogowa. Nie w terenie.
„Opony są zorientowane raczej na asfalt niż teren… chociaż wyglądają inaczej niż każdy model z aktualnego katalogu.”
Ten szczegół może zdenerwować purystów. Lub entuzjastów tuningu. Nowe koła nie są jeszcze dostępne w ofercie akcesoriów Suzuki. Różnią się od standardowych. Ale to nie znaczy, że są gotowi na poważne zabrudzenia.
Polityka cenowa nie została jeszcze ujawniona. Suzuki nie ogłosiło nic na temat kosztów nowego produktu. Firma nawet nie potwierdziła, że znaczek Rhino będzie dostępny wyłącznie w pięciodrzwiowym modelu Jimny XL. Dla porównania, cena wywoławcza modelu pięciodrzwiowego z pięciobiegową manualną skrzynią biegów wynosi 40 490 USD (w tym dostawa). Za tysiąc dolarów więcej, za 42 990 dolarów, otrzymasz czterobiegową automatyczną skrzynię biegów.
Młodsza linia trzydrzwiowa jest tańsza, co nie jest zaskakujące. Podstawowy podręcznik Jimny Lite kosztuje 36 490 dolarów.
Pod maską? Wszystko według starego schematu.
Atmosferyczny silnik benzynowy 1,5 litra z czterema cylindrami. Rozwija moc 75 kW. Moment obrotowy wynosi 130 Nm. Naturalnie w połączeniu z napędem na wszystkie koła. To jest Jimny. Płacisz za możliwości terenowe, a nie za moc.
Zużycie paliwa według podanych danych wynosi 6,4 l/100 km dla wersji z manualną skrzynią biegów. Automat pali trochę więcej i pokazuje 6,9 l. Niezły wynik jak na samochód potrafiący wspinać się po skałach.
Wyposażenie technologiczne jest zróżnicowane. Do każdego poziomu wyposażenia dostępne są światła do jazdy dziennej LED i tapicerowane siedzenia. Ale multimedia są różne. Wersja Lite ma 7,0-calowy ekran. Droższe wersje wyposażenia są wyposażone w 9,0-calowy wyświetlacz. Obydwa obsługują Apple CarPlay i Android Auto. To już jest obowiązkowe, nawet jeśli mówimy o roku 2026.
Dlaczego wspomniano o tym roku? Ponieważ dane sprzedażowe dotyczą okresu od stycznia do kwietnia 2026. A Jimny jest tutaj poza konkurencją.
To wyraźny bestseller Suzuki Australia. Stanowiło to 2537 sprzedanych samochodów. To wynik z 4310 egzemplarzy sprzedanych przez markę ogółem. Ponad połowa całkowitej sprzedaży firmy.
Porównaj to z najpopularniejszym szlakiem, hatchbackiem Swift. Swift sprzedał się w 1034 egzemplarzach. Około jedna trzecia figury Jimny’ego.
Ludzie chcą tego samochodu. Wersja Rhino dodaje pikanterii popularnemu już modelowi. Czy kupilibyście żółtą wersję z czarnym dachem? Może. Intryga pozostaje w zawieszeniu, bez oczywistych odpowiedzi.






















