Samochody elektryczne z wielobiegową skrzynią biegów są dziś rzadkością. Jest ich tylko kilku.
Mercedes dołączył do tego ekskluzywnego klubu ze swoim modelem 2026, CLA EV. Ten krok wykonał już Porsche Taycan. Inni producenci? Wolą jedno stałe przełożenie. To łatwiejsze. Łatwiejsze. Ale mniej skuteczny przy dużych prędkościach.
Silnik elektryczny nie podlega takim samym wahaniom wydajności jak silnik benzynowy. Jednak duża prędkość nadal wymaga więcej energii.
Potrzebowaliśmy liczb rzeczywistych. Dlatego przetestowaliśmy napęd na tylne koła CLA250+ z podobnym napędem na tylne koła Tesla Model 3. Ten sam tor – pięciomilowy owal. Prędkość od 50 do 100 mil na godzinę. Testy odbywały się jeden po drugim.
Tesla wygrywa przy niskich prędkościach. Przy prędkości 50 i 60 mil na godzinę zużywa znacznie mniej energii elektrycznej niż Mercedes. Dlaczego? Częściowo ze względu na opony. Testowy Mercedes został wyposażony w 19-calowe opony letnie – nie był to najbardziej ekonomiczny wybór. Tesla zastosowała 18-calowe koła aerodynamiczne. Zaleta: Tesla.
Ale wszystko się zmienia wraz ze wzrostem prędkości.
Po przekroczeniu progu ~65 mil na godzinę CLA zmienia bieg. Prędkość obrotowa silnika zmniejsza się o ponad połowę. Włączony jest wysoki bieg. Dynamika zmienia się całkowicie.
Przy prędkości 90 mil na godzinę silnik Mercedesa obraca się z prędkością około 6000 obr./min. Spokojnie. Kontrolowane. A co z Teslą? Jego silnik obraca się z prędkością 10 001 obr./min. Szalone prędkości. W tym trybie silnik CLA pracuje ze sprawnością około 93%. Nadrabia zaległości. I go wyprzedza.
Przy dużych prędkościach Mercedes był jeszcze lepszy.
Czy kierowca zauważa tę zmianę? Ledwie.
W trybie normalnym przełączanie następuje prawie niezauważalnie. Prawie niewidoczny. Chyba że przyspieszasz z pełną prędkością w trybie Sport. Następnie samochód gwałtownie przyspiesza przed zmianą. Agresywnie. Celowo. Ale zwykle? Po prostu dotrzesz tam, gdzie chcesz.
Ale prawdziwy wynik pokazuje test przebiegu. Na autostradzie utrzymywaliśmy stałą prędkość 75 mil na godzinę. CLA250+ przejechał 340 mil. To więcej niż szacowana przez EPA 317 mil. Plasuje to samochód w pierwszej dziesiątce pod względem zasięgu spośród wszystkich testowanych przez nas modeli. I co ciekawe: robi to z akumulatorem o pojemności 85 kWh. Mały. Skromny w porównaniu do konkurentów z większymi akumulatorami.
Gdybyśmy wybrali bardziej wydajne 17-calowe koła? Zasięg prawdopodobnie sięgałby 400 mil. Ale nawet z niewygodnymi 19-calami radzi sobie.
Rzadko zdarza się, aby samochód elektryczny dorównywał aerodynamiką Tesli. I oto jest – wykorzystanie starego rozwiązania (więcej biegów) do nowego problemu.
Wydajność to nie tylko kwestia silnika. To z tym Ci się kojarzy.
Czy każdy producent pójdzie tą drogą? Prawdopodobnie nie. Prostota ma swój urok. Ceniona jest również niezawodność. Ale jeśli kilometry autostradowe są dla Ciebie ważne i nie chcesz dźwigać ze sobą gigantycznej baterii?
To działa.






















