LDV może przywozić do Australii pickupy PHEV. Albo nie.

Podpowiadali. To wszystko, co na razie mamy. LDV Australia pozostawiła uchylone drzwi do wprowadzenia hybryd typu plug-in (PHEV) ze swojej lokalnej oferty, aby przeciwstawić się rosnącej fali hybryd BYD, GWM i Forda na rynku lokalnym.

„Jeśli dostępna będzie hybrydowa wersja pickupa LDV typu plug-in… uważamy, że będzie to dobry dodatek do naszego portfolio”.

Stwierdzenie to brzmi mocno, jeśli chodzi o scenariusz „może się wydarzyć”. Ale warto czytać między wierszami. Ciągle używali wyrażenia „lokalne możliwości”? To jest kod holowania. Jeśli wersja PHEV T70 lub nowy Terron 9 może holować 3,5 tony bez przegrzania, to wpada w ich obszar zainteresowania.

Teraz? Nie sprzedają ich. W pełni elektryczny eT70 jest już technicznie dostępny. Model eT60 jest nadal w ofercie. Ale nie oszukujmy się: LDV jest najgorszym sprzedawcą samochodów elektrycznych. Dosłownie. Tylko 162 jednostki w zeszłym roku. To gwałtowny spadek o 28%. Nawet segment vanów nie jest odporny – eDeliver 9 został zniszczony przez Mercedesa eSprintera, choć mniejszy eDeliver 7 wciąż wyprzedził eVito. Szacunek jest tam, gdzie się należy, tak sądzę.

Dlaczego więc PHEV? Ponieważ rynek elektrycznych pickupów utknął w martwym punkcie. BYD Shark 6 pojawił się na początku 2021 roku i od razu zrobił furorę w tym segmencie. Następnie wylądował Ford Ranger PHEV. Potem przyszedł GWM Alpha PHEV. Teraz JAC Hunter PHEV czeka na swoją kolej w rezerwie.

W międzyczasie opcje całkowicie elektryczne grają w grę czekania. Isuzu D-Max EV? Zapowiedziano na rok 2023, ale czas premiery? Na razie cisza. MG U9 (w zasadzie LDV eT70 z nowym wyglądem) ma obiecaną lokalną datę premiery, ale nie ma jeszcze konkretnej daty w kalendarzu.

Siedziba LDV znajduje się w Pekinie. Tam wprowadzili tę technologię. Napęd PHEV o mocy 330 kW. Moment obrotowy 800 Nm. Mechaniczny napęd na wszystkie koła. To poważny moment obrotowy jak na średniej wielkości ciężarówkę. Na papierze przewyższa większość swoich obecnych konkurentów. Ale zasięg? Rozmiar baterii? Prędkości ładowania? Kompletna cisza radiowa.

Jest jedno zdjęcie T70 PHEV. Wygląda… bardziej agresywnie. Zaktualizowany przód pasuje do aktualizacji T60. Wewnątrz przerobiono konsolę środkową. Zainstalowali wolnostojący ekran o przekątnej 12,8 cala i pożyczyli dźwignię zmiany biegów w stylu lotniczym prosto z MG U9.

Następnie jest Terron 9. Tylko jedno zdjęcie. Wygląda inaczej. Podświetlane segmenty w atrapie? Może. Nie ma tacy jak T70. Wygląda bardziej jak van, ale LDV nazywa go pickupem. Pokazali także w Pekinie tajemniczą ciężarówkę o nazwie „Nowy Pickup-B”. Bez imienia. Brak specyfikacji. Po prostu wibracje.

Po co czekać, aż samochody elektryczne staną się popularne? Być może zrozumieli, że kupujący nie są jeszcze gotowi. A może łańcuch dostaw taki nie jest. Ateco (LDV) i SAIC (MG) działają tutaj oddzielnie. To powoduje tarcie. Albo możliwości? Kto wie.

Potrzebujemy liczb. Prawdziwy. 330 kW wygląda nieźle. Nie holują własnego ciężaru na australijskim buszu, dopóki nie udowodnią, że jest inaczej.

LDV ominęło łódź z pojazdami elektrycznymi, próbując popłynąć przed wichrem. Może hybrydy są tratwą, której się chwytają.