Powłoka kamuflażu staje się coraz cieńsza. Zwykle służy to jako sygnał. Prototyp zauważony w Sant’Agata Bolognese sugeruje, że Lamborghini Revuelto SV staje się rzeczywistością, a nie tylko fantazją. Użytkownik Instagrama varryx_ uchwycił samochód testowy jadący po mieście, a pod ekranami pozostało bardzo niewiele szczegółów.
To, co widzimy, mówi samo za siebie. Nadwozie pokryte jest materiałem przypominającym folię ochronną do transportu nowych samochodów, a nie typowym chaotycznym zbiorem taśm i tkanin. Ale detektywi nie są tu potrzebni: najbardziej zauważalną zmianą jest tylne skrzydło. To jest ogromne.
Skrzydło Superveloce i prawdziwe testy
Lamborghini nawet nie próbowało ukrywać aerodynamiki. Wycięcie w kamuflażu ukazuje trzecie światło stopu zintegrowane bezpośrednio z masywnym spojlerem. Możemy tylko zakładać, że ta konstrukcja dodatkowo pogarsza widoczność do tyłu. Czy praktyczność jest ważna w przypadku takiego samochodu? Nie. Chyba że jeździsz Urusem, który jest w zasadzie minivanem z silnikiem V12.
Sytuacja z tablicami rejestracyjnymi również jest tymczasowa. Przednia plakietka wisi po prostu na żółtym pasku. Wygląda to nieprofesjonalnie i wygląda na rozwiązanie tymczasowe. Najwyraźniej włoska policja nie przejmuje się tym, byle samochód poruszał się swobodnie. To nam wystarczy.
Kolejny film YouTubera Carspottera Jero przedstawia samochody SV na torze Nurburgring. Koła pokryte są czujnikami i antenami. Samochody wyglądają, jakby przygotowywały się do lotu na orbitę, a nie tylko ustanawiały rekordy okrążeń.
Tutaj też jest rozczarowanie dźwiękowe. Dźwięk V12 nie ma surowego dramatyzmu Aventadora czy Murciélago. Te samochody należały do innej epoki. W 2026 roku standardy będą rygorystyczne. Revuelto to hybryda typu plug-in. Lamborghini zachowało oczywiście silnik V12, ale hałas został odfiltrowany, stłumiony i kontrolowany w celu spełnienia standardów. Nadal musimy przyznać mu zasługę za utrzymanie tego typu silnika w działaniu.
Dane techniczne Revuelto SV: 1065 KM i edycja limitowana
Plotki zaczynają zamieniać się w konkretny plan. Plotki mówią, że wersja Superveloce zadebiutuje w sierpniu. Ale znalezienie go nie będzie łatwe. Produkcja będzie podobno ograniczona do zaledwie 1963 sztuk. Dlaczego właśnie ten numer? Najprawdopodobniej jest to hołd dla roku, w którym urodził się Ferruccio Lamborghini. 1916 Znakomita liczba symboliczna.
Pod skórą liczby rosną. Moc deklarowana jest na 1065 KM. To jest 64 KM. więcej niż standardowe Revuelto. Nic nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, ale wzór odpowiada linii SV. Aventador SV był szybszą i mocniejszą wersją. Tutaj oczekuje się takiego samego podejścia.
Kupujący mogą mieć wybór w zakresie projektu napisów. Znawcy twierdzą, że istnieją cztery możliwości umieszczenia logo „SV” na korpusie. Czarne akcenty wizualnie oddzielą go od zwykłego modelu. Wewnątrz siedzenia mają być zapożyczone z Fenomeno. Najprawdopodobniej będzie tam tabliczka z numerem edycji limitowanej. Coś, co można powiesić na ścianie.
Czerwone akcenty są już widoczne na zdjęciach szpiegowskich. Nakładki na lusterka. Słupki A. Pasek rozciągający się do tyłu. To nawiązuje do języka projektowania Aventador Pirelli Edition. Kontrast. Ostrość. Uwaga.
Data premiery, cena i pytanie o kabriolet
Tydzień samochodów w Monterey w sierpniu to prawdopodobny czas na pełne usunięcie kamuflażu. Jeśli harmonogram będzie przestrzegany, wtedy to zobaczymy. Cena? Możesz umieścić ogromny znacznik. Podstawowe Revuelto zaczyna się od około 600 000 dolarów. Wersja SV będzie kosztować znacznie więcej. To flagowy samochód, który tworzy wizerunek. Nie musi być praktyczny.
Co myśli Motor1? Zaskakujące jest to, że Lamborghini daje flagowemu tratamiento SV przed wypuszczeniem wersji Roadster. Według plotek kabriolet pojawi się później. Dlaczego coupe ma pierwszeństwo? Ponieważ wolnossące wentylatory V12 wymagają teraz uwagi.
Chcemy zobaczyć, czy SV zredukuje wagę. Aventador SV był około 50 kg (110 funtów) lżejszy od swojego poprzednika. Jeśli Revuelto SV zmniejszy masę i zwiększy moc, dynamika prowadzenia zmieni się radykalnie. Nie widzimy wersji niehybrydowej umożliwiającej uruchomienie SV. Hybryda jest prawem. Być może jednak w dalszej części cyklu życia pojawi się wariant przeznaczony wyłącznie na tor, a la Essenza SCV12.
Dźwięk silnika jest mniej agresywny niż w poprzednich silnikach V12. Skrzydło jest ogromne. Produkcja seryjna jest niewielka. Cena jest wysoka. Przebranie zostało usunięte. Czego chcieć więcej?
