Angelelli Project 754: Supersamochód z limitowanej edycji oparty na Porsche 911

Formuła jest prosta, okrutna i kosztowna. Pięćdziesiąt jednostek. Do 800 koni mechanicznych. Wszędzie włókno węglowe. To jest Projekt 754 od Angelelli Automobili.

To nie jest porsche. Używa Porsche. Mianowicie generacja 911 991 lub 992. Ale Angelelli nie tylko dołącza spoiler. Rozbierają to aż do śruby. Odbudowują. Przemyślenie.

Żadnego partnerstwa ze Stuttgartem. Brak wsparcia marki. Po prostu surowa inżynieria, zaczerpnięta z najbardziej rozpoznawalnej sylwetki w historii motoryzacji i przekształcona w coś zupełnie nowego.

Kulturystyka w epoce nowożytnej

Większość nowoczesnych supersamochodów projektuje się oddzielnie. To jest coś innego. To jest kulturystyka. Tradycją jest wykorzystanie istniejącej bazy technicznej i ubranie jej w indywidualną powłokę. Nazwijmy to modą samochodową.

Angelelli Automobili wykorzystuje platformę 911 – układ silnika z tyłu, który od dziesięcioleci definiuje osiągi – i rzuca jej wyzwanie. Nie chcą produkować kolejnego samochodu sportowego. Chcą złożyć oświadczenie.

Wynik? Maszyna niemająca nic wspólnego z pierwotnym dawcą. Linie ciała są ostre. Proporcje są agresywne. Jest nisko osadzona. Wygląda na gotową do ataku.

Dwie filozofie: napęd na tylne koła i silnik umieszczony centralnie

Nie masz jednej opcji dla Projektu 754. Masz wybór osobowości.

754 R pozostaje wierny swoim korzeniom. Silnik pozostaje z tyłu. Po co? Dla przyczepności. Do tego samego nacisku na tył, jaki jest typowy dla napędu na tylne koła. Priorytet ma przyspieszenie. Jest wilgotno. To tradycyjne. Ten samochód ma problemy z przyczepnością.

754 M zmienia zasady gry. Silnik przesuwa się na środek. Nagle masz zrównoważony rozkład masy. Poprawiono dokładność sterowania. Samochód nie przypomina mięśnia, ale skalpela. Pokonuje zakręty z mniejszą podsterownością i większą neutralnością.

Co jest lepsze? Zależy kim jesteś.

Obie opcje wytwarzają od 700 do 850 koni mechanicznych. Dokładna liczba zależy od konfiguracji. Obydwa samochody są składane na zamówienie.

Proces tworzenia: personalizacja na sterydach

Kupno Project 754 nie przypomina zamawiania zwykłego samochodu. To bardziej jak zamówienie dzieła sztuki. Komunikujesz się z Angelellim. Określasz każdy szczegół.

Strojenie zawieszenia? Indywidualny. Przybory? Twój wybór. Pakiety aerodynamiczne? Dopasowane do Twojego stylu jazdy. Wykończeniowy? Nieskończony.

To nie jest produkcja masowa. Jest to staranny montaż ręczny. Każde podwozie ma numer. Każdy samochód jest wyjątkowy.

Pod skórą: waga jest wrogiem

Angelelli nie tylko zmienia ciała. Włamują się do konstrukcji.

Firma korzysta z własnej inżynierii generatywnej. Jest to projektowanie sterowane oprogramowaniem. Algorytmy tworzą kształty, o których ludzie rzadko myślą. Optymalizacja topologii usuwa materiał tylko tam, gdzie nie jest potrzebny. Siła zostaje utrzymana. Waga maleje.

Części tytanowe. Druk 3D w metalu. Panele nadwozia z włókna węglowego. Liczy się każdy gram.

Dlaczego waga jest tutaj tak ważna? Ponieważ moc jest tania. W takiej klasie władza jest rzeczą oczywistą. Prawdziwym wyzwaniem jest kontrolowanie tej mocy. Lżejszy samochód reaguje szybciej. Hamuje mocniej. Zmienia kierunek przy mniejszym wysiłku.

Pakiet aerodynamiczny

Forma to nie tylko piękno. To jest funkcjonalne.

Aerodynamikę zaprojektowano z myślą o trzech rzeczach:
* Stabilność przy dużych prędkościach.
* Wydajność chłodzenia.
* Współczynnik docisku.

Maszyna nie tylko popycha Cię na ziemię; ona przecina powietrze. To zmniejsza opór. Poprawia wydajność. Utrzymuje samochód na drodze, gdy coś nie idzie zgodnie z planem.

Liczba problemów: dlaczego tylko 50?

Niedobór zwiększa wartość. Pobudza także popyt.

Tylko 25 sztuk po 754 R.
Tylko 25 jednostek po 7M.

Całkowita produkcja: 50 samochodów.

Kiedy się skończą, znikną. Nie będzie żadnych restartów. Żadnej zmiany stylizacji. Żadnych nowych kolorów.

Jest to zaleta dla kolekcjonerów. Dla purystów jest to ograniczenie. Gwarantuje to ekskluzywność. Dzięki temu społeczność jest mała.

Opinia Motor1

Świat motoryzacyjny jest pełen pochodnych 911. Każdy tuner oferuje własną wersję. Dlaczego więc kolejny?

Ponieważ większość z nich to po prostu ćwiczenia stylizacyjne. Projekt 754 wydaje się inny. Dotyka fundamentalnych aspektów. Waga. Balansować. Dystrybucja mocy.

To jest ambitne. To ryzykowne. Ale jeśli zostanie to zrobione dobrze, może to być jeden z najciekawszych samochodów turystycznych tej dekady.

Zobaczymy, co właściciele zrobią z tymi samochodami. Czy stanie się to codziennym środkiem transportu? Broń na tor? Eksponat do garażu?

Samochody są już w drodze. Oczekiwanie zaczyna się teraz.