Daniel Craig nie gra już roli Jamesa Bonda. Przynajmniej głównie. Zakończył karierę w 2021 roku po filmie Nie czas umierać. Wystarczy pięć filmów. Teraz człowiek, który przez dekadę definiował Jamesa Bonda, robi coś znacznie bardziej przyziemnego. A może po prostu coś innego.
Jeździ samochodem Denza.
To nie jest Aston Martin DB5 z przesuwanymi siedzeniami. Nawet edycja specjalna DBS. To chiński samochód elektryczny firmy BYD, jednego z największych producentów pojazdów elektrycznych na świecie. A konkretnie nowego Z9 GT.
To dziwne przejście. Znany ze swojej intensywnej postawy Craig występuje obecnie w reklamach, które skupiają się na komforcie, a nie na globalnej działalności.
Daniel Craig to połączenie siły… i autentyczności.
Tak stwierdziła Stella Lee, wiceprezes wykonawczy BYD, w komunikacie prasowym, który brzmi jak zwykły komunikat prasowy. Ale jeśli czyta się ją bez języka korporacyjnego, reklama wydaje się całkiem prosta.
Craig stoi w deszczu. Jego pies, słodki i uparty, nie chce się ruszać. Craig robi więc to, co zrobiłby każdy współczesny kierowca: otwiera aplikację na swoim smartfonie. Samochód automatycznie opuszcza parking korzystając z funkcji Remote Parking Assist. Pies może spokojnie iść swoją drogą.
Następnie następuje premiera produktu.
Deszcz przestaje padać. Z9 GT rozpoczyna swoją mistrzostwo w jeździe po błocie, tworzeniu burzy błotnej i pokonywaniu okrążeń. Jest wytrzymały, stylowy i szybki.
Craig pojawia się nie tylko w tej reklamie. Jest twarzą globalnej premiery Denza. Wystąpi w reklamach wszystkich modeli, w tym SUV-a B8. Za produkcję odpowiada MGI Entertainment z siedzibą w Sydney, łącząc brytyjskiego aktora z chińskim producentem.
To partnerstwo nie dzieje się w próżni. Denza aktywnie poszerza swoje rynki: Europa, Ameryka Łacińska, Bliski Wschód. Australia uzyskała pierwszy dostęp do SUV-ów B5 i B8 na początku tego roku, a także samochodu elektrycznego D9. Z9 GT dołączy na rynek australijski w trzecim kwartale 2026 roku. To ważna data.
Ceny nie zostały jeszcze ustalone. Pełna charakterystyka modeli lokalnych również nie jest znana. Ale sam projekt mówi wiele.
Ten samochód ma pokonać Porsche Taycan. Nie miękki.
- Elektrownia trójcykliczna.
- Całkowita moc wyjściowa 850 kW (wersja chińska).
- 2,7 sekundy do 100 km/h.
- Blade Battery 2.0, najnowsze osiągnięcie firmy BYD.
Jest to pierwszy w Australii całkowicie elektryczny samochód wyposażony w tę technologię. I szybko się ładuje.
Ładowanie błyskawiczne.
Nazwa podkreśla prędkość ładowania. Maksymalna wydajność sięga 1500 kW. Denza twierdzi, że może osiągnąć od 10% do 97% naładowania w dziewięć minut. Dziewięć minut. Kiedy będziesz pił kawę. Podczas gdy pies kończy kąpiel.
Stacje ładowania obsługujące tę funkcję pojawią się w Melbourne, Sydney i Adelai do końca 2026 roku.
Czy rzeczywiście zasługuje na miano Jamesa Bonda? Technicznie nie. Pod drzwiami nie ma karabinów maszynowych. Żadnych urządzeń laserowych. Zamiast tego jest lodówka. Jest 50-calowy wyświetlacz AR. Możesz prowadzić samochód za pomocą telefonu.
To naprawdę wygląda jak film o Jamesie Bondzie. Szczególnie w „Jutro nie umiera nigdy”, gdzie złoczyńca za pomocą telefonu manipuluje samochodem głównego bohatera. Różnica wartości: wygoda, bezpieczeństwo. Układ zawieszenia DiSus-A jest wystarczająco zaawansowany, aby sprostać wyzwaniom związanym z prędkościami autostradowymi. Oprogramowanie pozwala na utrzymanie samochodu na drodze nawet w przypadku kolizji.
Pamiętaj jednak, że nie można go zanurzyć. Nie wjeżdżaj nim pod wodę. Chyba, że masz Yangwang U8, inny model BYD z „awaryjnym trybem pływania”.
To nie pierwszy raz, kiedy Denza próbuje zostać marką premium. Marka powstała w wyniku wspólnego przedsięwzięcia BYD i Mercedes-Benz. Zaczęło się w 2010 roku. Pierwszym samochodem, Denza EV, był nieporęczny czterodrzwiowy sedan. Wygląda jak większa wersja Klasy B. Pojawił się w 2014 r. i zniknął w 2019 r.
Sprzedaż była słaba. Mniej niż 15 001 samochodów w ciągu dziesięciu lat.
Mercedes się poddał. Czy w 2021 r. zmniejszyli swoje udziały, a ostatnie 10% sprzedali w 2023 r.? A może było to w 2024 roku? Według doniesień BYD przejmie pełną kontrolę do 2024 roku, oddzielając markę od niemieckiego producenta. Zachowali jednak nazwę Denza, która cieszyła się pewną reputacją ze względu na powiązania z Niemcami.
Teraz wszystko działa.
Craig, pomiędzy sequelami i retrospekcjami Jamesa Bonda, utrzymuje dynamikę. Denis Villenueve wyreżyseruje kolejny film o Jamesie Bondzie, ale data premiery nie została jeszcze ustalona.
Być może Craig nie zwraca uwagi na garnitury. A może woli brud.






















