Bez niepotrzebnego dramatu. Na pierwszy rzut oka samochód jest po prostu duży, szybki i niesamowicie przyzwoity w zachowaniu.
Ustaw nowy prototyp Mercedes-AMG GT w trybie Sport, zwiększ czułość kontroli stabilności, a zachowuje się jak dorosły, dobrze wychowany sedan. Spokojnie. Ważona. Przewidywalne, prawie. Nie można go jeszcze nazwać dzikim, choć jego prędkość jest niewątpliwie imponująca. Oś przednia pewnie trzyma się drogi i zapewnia doskonałą przyczepność, a elektronika wygładza wszelkie niewygodne pokonywanie zakrętów, zanim w ogóle je zauważysz. Układ kierowniczy jest odpowiednio obciążony, a reakcje zwrotne są czyste, dając natychmiastowe wrażenie, że samochód dokładnie wie, gdzie się znajduje. To budzi zaufanie.
Wróćmy jednak do roku 2022 i przyjrzyjmy się temu samochodowi koncepcyjnemu.
To właśnie wtedy AMG podniesie flagę pojazdów elektrycznych. Od tego czasu prototyp GT XX (podwozie testowe) przejechał prawie 40 000 kilometrów w siedem dni, osiągając średnią prędkość ponad 290 km/h. To nie była tylko jazda próbna. To był test wytrzymałości. Teraz mamy prototyp przedprodukcyjny, który chowa pazury.
Przełącz na tryb Sport+. Wciśnij mocniej gaz. Charakter samochodu zmienia się diametralnie. Nie w części liniowej – przyspieszenie pozostaje płynne, ciągłe i przerażająco liniowe – ale w reakcji. Masa oczywiście nie zniknęła, ale systemy kontrolują ją z taką precyzją, że waga wydaje się nie prawem fizyki, a jedynie sugestią.
Przełącz na tryb wyścigu. Wyłącz elektroniczne kule stabilizacyjne. Za pomocą trzech pokręteł na konsoli środkowej możesz komunikować się bezpośrednio z mózgiem samochodu. Wszystko się tu zmienia. Przepustnica staje się natychmiast ostra, tylna oś budzi się, a warstwy ograniczeń zostają zniesione. Masz dziewięć podstawowych ustawień. Mieszając je, można uzyskać 729 kombinacji właściwości jezdnych. Mniej chodzi o to, co maszyna może zrobić, a bardziej o to, w jaki sposób chcesz, aby zapewniła Ci te możliwości.
Płaskie pokonywanie zakrętów jest atrakcją wizualną. Nisko położony środek ciężkości i zestrojone zawieszenie minimalizują przechyły nadwozia, czyniąc je prawie niezauważalnymi. Maszyna stoi w stabilnej pozycji, nadając komunikat „Jestem ogromny”, ale jednocześnie zachowuje się, jakby stała na żyletce. Precyzja ukrywa wymiary.
Mk2 C590 to nie tylko elektryczny samochód AMG.
Jest to pierwszy model na platformie AMG.EA. Stworzony od podstaw z myślą o wysokiej dynamice. Nowy etap dla marki. Cisza jest zwodnicza, ale platforma jest szczera.
Ważna jest tu nie tyle dostępność możliwości, ile sposób ich realizacji.
Potrzebujesz bezpiecznego elektrycznego sedana? On będzie. Musisz uwolnić 1169 KM. na żądanie? Wystarczy obrócić pokrętło.
Pytanie tylko brzmi: czy liczba dostępnych ustawień ma znaczenie, gdy prędkość osiągnęła już swój limit?






















